wtorek, 12 lutego 2008

OM Electrique - CD01 - 1979r.


Jak na początek - bardzo spokojnie. Słuchałem kiedyś tej płyty pijąc wódkę z kolegą (pozdro Kosa) i gdzieś tak w połowie butelki, do pokoju wkroczyła nasza współlokatorka i zapytała nas czy coś się zepsuło.... No ale co my tu mamy.... Pierwszy utwór "OM Electrique Part 1" to bardzo przyjemny odgłos jaki wydają słupy wysokiego napięcia wczesnym rankiem, rodzaj prądowego buczenia urozmaicany uderzeniami jakiś metalowych części. I dzieje się tak około 11 minut gdy następuje zwrot i buczenie przechodzi w pisk. Należy zaznaczyć, że całośc jest fatalnie nagrana, co chwile słychać trącenia mikrofonu. Wszystko pewnie było zgrywane na podłą taśmę przez co nie ma - obsolutnie - wysokich tonów. Bardzo Lo-fi ale urokliwe zarazem. OM Electrique Part 2 nieco krótszy to rozwinięcie pierwszego utworu i niewiele nowego da się tu usłyszeć ot trochę więcej modulacji płynącego prądu. Untitled Taped Drum Solo to sprzężenia zwortne, odrobinę jakiegoś półwysokiego ćwierkania syntezatora i oczywiście tytułowy bęben trafiany "na pałę" a czasem prawie jak pijany Zappa, czy jakaś funkowa break sekwencja. Słucha się tego z pewnym zaciekawieniem. Pod koniec brzmi nawet orientalnie-japońsko. Untitled Guitar Solo trochę szumów, zdaje się jakiś odbiornik radiowy ściszany i podgłaśniany oraz jakieś przebijające się głosy, to tego jakiś tani reverb i oczywiście gitara. Brzmiąca orientalnie ale nie starająca się grać żadnej muzyki tak poprostu. Na deser ciupka dmuchania w mikrofon. I tak o to zakończyłem słuchanie pierwszej płyty. To naprawdę pierwsze nagrania Merzbow ale pierwszy kawałek wzbudza we mnie bardzo pozytywne odczucia. Dużo tutaj także eksperymentowania z uszkodzonym sprzętem co stało się później znakiem rozpoznawczym Merzbow.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Zaiste słodka to płyta, zwłaszcza jak się lubi monotonię.:)Gdy piszesz "uderzenia jakichś metalowych części"masz na myśli to uderzanie łyżeczką o szklankę?;P

Świetny pomysł z tym blogiem, 3mam kciuki, niech moc będzie z tobą (przyda ci się)
Marta

Anonimowy pisze...

Heilige!

Tu Wielebny ATW, zareklamowałeś mi bloga wczoraj na Noise Devast, właśnie czytam.

polecam moje strony:

http://www.republika.pl/atwt - opuszczone budynki Opolszczyzny

http://mlodziez-imperium.phalanx.pl - mój zine