czwartek, 6 marca 2008

Pornoise / 1kg Vol.1 -CD18- 1985r.


Porno i noise - może być lepiej? Merzbox chyba naprawdę się zaczyna rozkręcać. Już rozpoczynający płytę "Industrial" jest mocarny. Mocny osadzony w niskich rejestrach utwór zawiera dodatkowo krzyki, pętle z szumów i piski. czego chcieć więcej? Kolejne 2 utwory Loop Fuck 1 i Loop Fuck 2 zawierają przesterowane piski, metaliczne odgłosy jakiś blach i gitarę. Wszystko bez jakiejkolwiek harmonii cudownie hałaśliwe. Dodatkowo w Loop Fuck 2 pojawiają się jakieś jęki ekstazy..porno i noise - to nie może się nie udać. Obituary 1 i Obituary 2 - prezentują bardzo grube biologicze barwy poddawane ekstremalnym przesterom. Prawdopodobnie to gdzieś w tych okolicach masami odkrył, że efekty gitarowe potrafią zadawać ból. Wszystko brzmi głęboko i jest pochodzenia analogowego. Podobnie jest z ostatnim numerem zawierającym pętle ze zdaniem po angielsku (konkurs jakie to zdanie?). Wszystko buczy, bulgocze, trzeszczy i jest tak ja powinno być przez ponad pół godziny. Solidna robota Masamiego.

Brak komentarzy: