
Jeszcze trochę pornohałasu? Proszę bardzo. Zasadniczo na tej płycie jest wszystko. Mocne kwadratowe fale jakiegoś analoga?Check, znajdziecie je w Flesh radio 1 i 2 kompane w strugach białego szumu. Więcej szumu i bezsensu? Oczywiście, Eros Pandora z pewnością przypadnie wam do gustu. Zabawy z pętlami? Jasne, ustawcie Dance Of Dharma-Kala a uraczom was pętle z jakiś śpiewów puszczonych od tyłu oraz krzyki w stylu emo. Także tutaj asortyment użytych szumów jest zadowalający. Odwołanie do kultury polskiej? Ba!, Chopin is Dead. Tak, Szopen nie żyje, uczyli was i mnie w szkole. Fortepian sięgnął bruku, Masami stara się (chyba) oddać akustyczny zapis wyrzucania tego instrumentu przez Ruskich z okna. A raczej stara się oddać brzmienie tego instrumentu już po tym fakcie. Dewastowanie fotepianowych partii? Mam wam mówić? A może Fake Disco noise? Oczywiście też się znalazło w utworach Helgas Death Disco i Risa Supersex, przyznam, że użyte tu pętle perkusyjne są tak żałosne, że aż fajne. Do tego Wszystkiego oczywiście standardowa doza przesterów i blach i mamy bardzo udany i różnorodny album.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz