
Będzie krótko i na temat. Dwa pierwsze utwory to nuda. War Storage Pt.1 i War Storage Pt.2 nie zaskakują niczym. To znaczy blachy, blachy, blacu. Akustycznie i przestrzennie ale niezwykle nudno i monotonnie. Jedynie końcówka War Storage Pt.2 przynosi jakąś nadzieję. "War Storage Pt.3" jest za to całkiem znośny. Ba dobry rzekłbym. Dynamiczny, gęsty stalowy sos ze szlifierką kontową w tle. Do tego wydaje mi się, że pojawia się mój ulubiony Ems synthi. Nieśmiało ale odciska swój analogowy charakter na utworze. Do tego oczywiście dudnienie blach na modłę perkusyjną z typową dla merzbow nutką dada. Pojawiają się także piękne echa i metaliczne ryki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz