
Hmm. Tak w zasadzie (albo kwasie beztlenowym) to gdybym nie znał lepiej tworów Merzbow pomyślał bym sobie, że po tej płycie już nic więcej nie da się zrobić. Ta płyta zawierasz WSZYTKO czego potrzebuje dobry hałas. Tak jeśli pytacie czym jest noise to jest to pierwsza płyta z Merzboxa, która go definiuje. Jest tu wszystko. Poglosy, echa blachy, szumy, ryki taśmy, sprzężenia zwrotne, zepsuty silniczek, kostki gitarowe, zdegradowany wokal pręty, ambient, gitary, szmucboxy, skrzypce, ryki giętej blachy. Słowem wszystko czego Masami użył do tej pory. Artysta osiągnął spełnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz