piątek, 11 kwietnia 2008

SCUM / Steel Cum -cd35- 1989r.


Zaczyna się jak progresywny utworem "Mona". W utworze "Great Nude Variation No.3" Merz stara się zabić gitarę przesterami albo psuje silnik elektryczny. Bardzo urokliwe. " Duck Exercise " czyli ćwiczenia kaczek, kacze ćwiczeia czy jak to tłumaczyć to rock. Giatry perkusja i odrobina efektów. Trochę jak Zappa ale ten szalony, choć to i tak naciągnięte porównanie. W utworze "Blues In C Minor" dominują elektryczno analoge dźwięki. Tytuł to żart - bluesa tu nie znajdziesz drogi słuchaczu. Znajdziesz za to sporo distortion oraz clippingu. Utwór nie porywa dynamiką ale trzyma dobry poziom. I na koniec zostaje nam "Body". To już dzieje się sporo. Dźwięk jest bardzo żężący a kolejne kakafoniczne trzaski i blachy stanowią miłe urozmaicenie.

Brak komentarzy: