
"Decomposed Cockoo", który otwiera tę płytę to nisko osadzony kolaż szumów, buczeń i jazgotu. Czuć zamiłowanie do pogłosów ech i opóźnień. Szumy są wyskie i niskie, metaliczne i organiczne. Całość brzmi jak jednostajna eksplozja i jest bardzo dynamiczna. "Stacy Q, Hi Fi Sweet Leaf" to bardzo mocne preparacje nagrań. Clipping distortion, echa i poglosy. Pętlę, zmiany tempa, przskakiwanie po falach radioodbiornika oraz zabawy z korektorem. I tak fortepian spotyka, jakieś techno, pojawiają się pętle i jakieś kawałki niezidentyfikowanuych nagrań funkowych/rockowych. Z czasem wszystko ulega rozmyciu i staje się hałasem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz