Płytę otwiera "Travelling 1997". 1997 był dobrym rokiem dla muzyki. To właśnie w okolicach późnej szkoły podstawowej wyszedł Wipeout 2097 ze ścieżką dźwiękową, która na zawsze zmieniła moje postrzeganie muzyki. The Future Sound of London (wykorzystam ten post by pochwalić się, że podpisali mi winyla), The Prodigy, Photek, The Chemical Brothers, Underworld i Cold Storage (nadworny kompozytor Psygnosis, który tak naprawdę w dupie miał techno i siedział w chłodnym magazynie - stąd nazwa Cold Storage) użyczyli swoje kawałki do krzykliwego anracho kapitalistycznego dystopijnego świata wyścigów pojazdów antugrawitacyjnych zaprojektowanego przez The Designers Republic. Mój 14 letni mózg został wystawiony na ciężką próbę ogarnięcia tego wszystkiego i skierowany na dalsze poszukiwania ekstremalnych dźwiękowych doznań. Dziś mam 42 lata wtedy miałem 14. Dalsze poszukiwania jak to zwyle się kończy w takim przypadku w końcu trafiły (przypadkiem!) na Merzbow.
Wracając, najpierw przeesluchałem całość. I od razu pomyślałem, że całość została nagrana na taśmę. Po prostu czuć pewnien analogowy posmak. Wraca jak bumerang syntezator EMS, pętle, metal i wiadro szumu. Brutalna analogowa symfonia destrukcji. Mniej więcej w połowie utworu na dół domu zeszła moja córka (dodam że od wieku 4 lat tańczy do Sunn o))) ) i zabrała mi słuchawki. "Sounds like a glitch Daddy, what is it?". Trudno się nie zgodzić musiałem długo tłumaczyć, że to antymuzyka. Nie wiem czy ogarnęła temat, ma dopiero 7 lat i odpadła gdzieś przy definicji dadaizmu.
"Floating Manhattan" to więcej tego samego. Dzisiaj doczytałem dopiero, że faktycznie całość nagrana była na 4 ściekową taśmę i że pojawił się oprócz EMS jeszcze syntezator marki Moog. Niestety nie mam pojęcia jaki. Mniej pętli i raptownych powtórzeń. Czysta energia z metalowym posmakiem. Zdaje mi się, że w jednym momencie słychać jakiś głos.
Na koniec zostaje nam "Hongkong Suite". Tu całość zaczyna się od utworu (brzmi jak muzyka filmowa z lat 60tych?) puszczonego na pierwszym planie i poddaniu jego absolutnej destrukcji. Głosy i rozmaite utwory pojawiają się jeszcze wielokrotnie by zostać szybko poddane degradacji. Ciężka praca przesteru. Metal trze o metal. Gdzieniegdzie przebijają się oba syntezatory i ich ciężko molestowane filtry. Podoba mi się.
Za Wikipedią:
"Tracks 1–2 are based on four channel tape: two channels recorded in 1994 and used on tracks of the same period, and two channels of EMS recorded in 1996. Additional EMS and Moog overdub and final mix in 1997.
All tracks are written by Masami Akita.
| No. | Title | Length |
|---|---|---|
| 1. | "Travelling 1997" | 20:04 |
| 2. | "Floating Manhattan" | 14:06 |
| 3. | "Hongkong Suite" | 24:52 |
Notes
edit- Raw materials of tracks recorded during 1994–1996
- Track 3 different mix used as raw material for Brisbane–Tokyo Interlace with John Watermann, Cold Spring, 1996"
2 CD do końca. Mam to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz